Teściowa była dla mnie właściwie obcą osobą, dla naszej córki, Agnieszki, również. Co gorsza Witek też nie był specjalnie zżyty z matką. Zaczęła wyjeżdżać do pracy do Włoch, kiedy miał zaledwie kilka lat, a że teść od dawna nie żył, Witek mieszkał z jej siostrą. To ciotka Aniela robiła Witkowi za matkę niemal od zawsze. Świńską dróżką, na psim wózku, Jedzie Kryzys, odpychając sie nóżką. I to nie jest Kryzys, picowany bajerą, To jest fest Kryzys, pisany wielką literą. Pełną michę zmieni w burczącą kichę, Zgodne stadło zaciśnie w imadło, Z wyznaniem wiary się złapie za bary, Skrzydłom twórczości policzy kości. Święta Teresa urodziła się 2 stycznia 1873 r. w Alencon (Francja) jako ostatnia z dziewięciorga dzieci Zelii Guerin i Ludwika Martin (beatyfikowani razem 19 października 2008 roku). Jej ojciec był zegarmistrzem, a matka - koronkarką. Rodzice byli ludźmi pobożnymi i doświadczonymi przez cierpienie, bo wcześniej zmarło im czworo dzieci. A jak przyjechała do nas, gdy mój chłopak 1 raz był u mnie, dopiero odstawiła szopkę. Powiedziała mu tak: jak ona się urodziła i była mała, była taka gruba, że unieść jej nie mogłam. Wielki kryzys Lyrics: Świńską dróżką na psim wózku / Jedzie Kryzys odpychając się nóżką / I to nie Kryzys picowany bajerą / To jest fest Kryzys pisany wielką literą / Świńską Magdalena Bernadotte ( szw. Madeleine Thérèse Amelie Josephine [1]; ur. 10 czerwca 1982 w pałacu Drottningholm) – księżniczka Szwecji, księżna Hälsinglandu i Gästriklandu. Jest najmłodszym dzieckiem i drugą córką króla Szwecji, Karola XVI Gustawa, oraz jego żony, Sylwii Sommerlath. Obecnie zajmuje ósme miejsce w linii sukcesji nie wycinaj mnie, jestem twoją ukochaną. Nie wycinaj mnie, jestem twoją ukochaną, żeby twoja matka nigdy się nie urodziła. Żeby twoja matka nigdy się nie urodziła, mnie młodziutką życia pozbawiła. Oj Boże mój Boże, co ja narobiłam? Oni się kochali, ja ich rozdzieliłam. Oni się kochali, ja ich rozdzieliłam, Używajcie mnie dopóty nie wywalą korki [Refren] [Bridge] I przepływa dobry duch, elektryczny anioł stróż Kontakt - klik, światło - pstryk, głowę w puchu złóż Żarzy się czerwone oko. Czuj, czuj, czuwaj Baju baju, ludziska, baju baj Standby [Outro] AC piorun DC, człowieku Kocham cię, zadzieram kiecę i lecę AC piorun DC Songinformationen Auf dieser Seite finden Sie den Text des Songs Idzie Wiatr, Interpret - Lao Che. Album-Song Soundtrack, im Genre Иностранный рок Ausgabedatum: 22.10.2012 Urodziła mnie ciotka, tak miało chyba być. Miasteczkiem wstrząsnęła plotka, że łysych papą chcą kryć. I była parna zima, i padał czarny śnieg. I wszystko było opacznie. Cudacznie żywot mój biegł. Ciociu! Ciociu! Ach, Ciociu! Ciociu! Chciałem urosnąć - zmalałem, tyłem biegałem. Chcąc leżeć wstawałem, pamiętam, ziewałem. TM5peH. Urodziła mnie ciotka Coraz trudniej jest mi znieść polską ‘debatę’ na temat in vitro. Purpurowi nawołują do walki o życie a zmanipulowany motłoch szaleje. Nie mam rozległej wiedzy medycznej; jednak z tego, co wiem, wynika, że in vitro ma na celu stworzenie życia, a nie jego zabicie. Że pary, które nie mogą sobie poradzić metodami naturalnymi, próbują sztucznego zapłodnienia. Myślę sobie, że nawet jeśli miliard komórek czy embrionów przy okazji zapłodnienia in vitro ginie, to nie ma to znaczenia. Urodzi się bowiem człowiek, który w innych okolicznościach by się nie urodził. Po raz kolejny muszę zwrócić uwagę na totalną hipokryzję kościoła katolickiego i tak zwanych obrońców życia. Kondom – be! Tabletka – be! Sztuczne zapłodnienie – be! Gwałcenie dzieci – a i owszem! Bieda, głód, przemoc, sieroctwo i inne nieszczęścia - to są problemy tych, którzy już przyszli na świat. To tymi problemami należy się zajmować. Sama do niedawna miałam obojętny stosunek do in vitro. Zrozumiałam jednak, że osoby, które za wszelką cenę chcą przekazać swoje geny albo wypchnąć niemowlę z własnej waginy, są po prostu samolubne; że traktowanie adopcji jako ostatniej deski ratunku, jest nierozsądne i bardzo egoistyczne. Z jakiego powodu lepiej jest zrobić sobie dziecko, niż przygarnąć takie, które już żyje (i z całą pewnością jest samotne i niekochane)? Zajmijmy się najpierw tymi, którzy nas potrzebują, a gdy tych zabraknie, róbmy nowych. Walczmy o tych, którzy cierpią i płaczą, a nie o tych zamrożonych w laboratoryjnych lodówkach. Dajmy każdemu prawo do decydowania własnych embrionach ale również szerzmy ideę ‘recyklingu’. Nie produkujmy nowych dzieci. Po co? Czy napewno nasze własne DNA jest lepsze od czyjegoś? A jeśli nawet byłoby, to czy bardziej zasługiwałoby na naszą miłość?